niedziela, 15 czerwca 2014

Wszystko co dobre kiedyś się kończy...Wszytko co złe kiedyś ma swój koniec...

Życie wcale nie jest takie jak chcemy, żeby było... leżąc w łóżku układamy sobie historie, które chcemy, żeby się wydarzyły... ale nie warto... nigdy nie jest tak jak sobie wyobrażamy...zawsze coś stanie nam na przeszkodzie do szczęścia...Mamy wrażenie, że wszystko się sypie..., że wokół nas wszyscy są szczęśliwi tylko nie my...wszyscy się zakochują...godzą...spotykają...a my zostajemy sami... przychodzą złe a potem dobre chwile...wszystko na co czekaliśmy i dbaliśmy o to tak długo się psuje...zostajemy sami i nie mamy do kogo zwrócić się z pomocą...nie mamy z kim dzielić tych złych i dobrych chwil...oczywiście są w naszym życiu osoby na, które możemy zawsze liczyć, ale to nie to samo...brakuje nam tej jedynej mordki, która powoduje, że chcemy żyć...obiecujemy sobie, że następny raz będzie lepszy... ale po co te obietnice skoro i tak jest źle... lecz pewnego razu pojawia się mała iskierka na szczęście i poprawę humoru...i tak boimy się zaryzykować i podjąć wyzwania... boimy się ośmieszenia...poniżenia przez drugą osobę... podejmujemy nagłe kroki nawet dobrze się nad tym nie zastanawiając... a to wszystko przez agresje... mamy ochotę zniszczyć wszystko co by przypominało nam ta jedną osobę przez, którą tak cierpimy... zjadamy czekoladę, którą dla niej kupiliśmy będąc na przed wczesnych wakacjach... zamiast poczekać jeszcze chwile... i wykorzystać to co radzą nam inni staramy się zapomnieć na dobre o tej osobie...ale tak się nie da...bo nagle niespodziewanie nasze plany się zmienią i staniemy oko w oko z tą osobą... bez słowa odchodzimy...odwracając się ze łzami w oczach... wtedy wszystko pojawia się od nowa...tęsknota...i nagłe przypomnienie wszystkich dni...godzin...miesięcy... spędzonych z tą osobą... pomimo niewybaczalnego bólu, który się przydarzył chcemy przytulić tą osobę i przeprosić ją nawet nie wiedząc za co... dobrze wiemy, że to co się wydarzyło nigdy nie zniknie z naszej pamięci... rozumiemy, że to co dzieje się od dłuższego czasu nigdy nie zniknie i cały czas będzie się przydarzało... postanawiamy coś zmienić w swoim życiu... ale nigdy nie wolno zmieniać przyjaciół, którzy wiedzą o nas wszystko... po prostu za dużo nam grozi xD



Tyle skrywamy w sobie. Tak mała postać w naszym życiu a tyle tajemnic. Tyle słów, czynów... Ja w ciąż nie potrafię tego wyrazić. Chce... ale wiem, to będzie boleć. Dlatego nic nie mówię. Bo własnie ciebie nie chce zranić! Ty to wiesz i rozumiesz, a mimo to pewnie i tak chcesz wiedzieć...Tyle spotkań, rozmów... Tyle śmiesznych scen, ale także o smutku nie zapomnieliśmy. Dużo prób. Wszystkie zmarnowane... Naprawdę chciałam...żeby było lepiej...ale za dobrze cię znam... nie wiem co czujesz gdy się kłucimy, ale ja czuję odrazę, chęć zabicia cię i wymazania z pamięci na dobre... ale ty zawsze wracasz... nie wiem, czy cokolwiek cię obchodzi to co ja czuję i czy te wszystkie sms'y, które do ciebie pisze bierzesz na serio... ja twoje tak... i one w chuj ranią... jesteś podłą osobą... i z czasem tracę do ciebie zaufanie... no ale nie moja wina, że tak szybko przywiązuję się do ludzi i zawsze do nich wracam xD 


W piątek są otwarte sklepy? Jak tak to jedziesz ze mną do miasta po płytę bo mam 100zł xDDD 

18:18 o.O



1 komentarz:

  1. Hahahah <33 to ostatnie mnie rozpieprzyło <3 .. zajebiściee pisz dalej miśkaa :D ! Eh Twój blog i znów głupawka xD ;D

    OdpowiedzUsuń