czwartek, 18 września 2014

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Stwierdziłam, że chyba lepiej będzie gdy zamiast opisywać tutaj swoje przeżycia i ,,wspaniałe" chwile, będę układała różne historie...zapewne będą to smutne bo wesołe raczej mi się nie udają...po prostu nie mam głowy do pisania takie czegoś... nie będę ich wstawiała regularnie, przyznając gdy nawet będę się starała to i tak się nie uda xd niestety telefon oddałam do naprawy i mam jakiś zastępczy więc te moje możliwości są jeszcze bardziej ograniczone...


 Włącz: https://www.youtube.com/watch?v=uGqanjUQJco&hd=1


Szła przez las... cała zapłakana i obolała... z jej dłoni wyciekały jeszcze malutkie krople krwi po zadanych sobie ranach... nie wiedziała co ma robić..nie miała pojęcia co się z nią dzieje... jedna osoba,  jedna chwila zależy od jej dalszego życia... ,,ziemia czy też piekło?" to pytanie zadawała sobie co chwile... nie pytała się ,,dlaczego ja?" bo wiedziała, że to wszystko co się dzieje zależało tylko od jej podejmowanych decyzji... nie obwiniała nikogo tylko siebie... tylko do siebie czuła nienawiść i urazę....

~~Pierwsze cięcie za to, że dała się poznać~~
~~Drugie cięcie za to, że zaufała~~~
~~Trzecie cięcie za to, że go posłuchała~~
~~Czwarte cięcie, za tą cholerną naiwność~~
~~Piąte cięcie, za przepełnione łzami oczy~~
~~Szóste cięcie za nie kontrolowane emocje~~
~~Siódme cięcie za nadzieje~~~
~~Ósme i Dwunaste cięcie za to, że pokochała~~

Dwunaste sprawiło jej najwięcej bólu... bólu psychicznego... do fizycznego była już przyzwyczajona... nic jej nie dawał... 0 satysfakcji, 0 ulgi... po prostu pustka... serce? Dawno już popękało na miliony maluteńkich kawałeczków... Miłość? Dla niej to chyba tylko cierpienie... wcale nie odczuwała szczęścia... nic, ani nikt jej tego nie dawał... pokochała go pomimo tego, że wiedziała, że nie ma u niego szans... ,, nie ta liga..jest wiele lepszych ode mnie" wmawiała sobie codziennie... godzinami siedziała w swoim pokoju zastanawiając się co by było gdyby... Gdyby go nie poznała? Gdyby posłuchała przyjaciółek i zakończyła z nim znajomość?  Była tak zaślepiona, że nie widziała światła dziennego... była normalną dziewczyną, która tylko chciała poczuć się komuś potrzebna... potrzebowała bliskości jaką mogła otrzymać własnie od NIEGO... ale tak się nie stało... Była umówiona z nim na spotkanie..chciała porozmawiać i wydusić z siebie to co czuje... chciała mu wszytko wyjaśnić, ale on w ostatniej chwili zmienił plany... poinformował ją, że jego mama zachorowała i musi jechać do szpitala... dziewczyna uwierzyła w to, gdyż ufała mu w 100% ... idąc na spacer by jeszcze raz poukładać sobie wszystko w głowie, spotkała go...lecz on nie był sam... zobaczyła jak przytula inną... na początku pomyślała, że to może być kuzynka, ale przecież ,,Kuzynki się nie całuje"... dziewczyna się załamała... ręce zaczęły jej drżeć, a serce biło jak szalone... ,,Podbiec do niego? I co ja mu powiem?" błąkała się po ciemnych uliczkach... Wspomnienia powracały, a łzy spływały coraz szybciej... zaczynała się nimi dusić... traciła siły..czuła się osłabiona...wiedział, że zaraz zrobi coś głupiego, ale zarazem coś co ja uwolni od tego cierpienia...usiadła pod drzewem i kilkoma szybkimi ruchami ręką podcięła sobie żyłę... nie chciała pomocy.. wręcz przeciwnie.. chciała odejść w samotności...


Wiedziałam, że to zepsuje.. ghrt...

wtorek, 19 sierpnia 2014

Kolanko nie ma weny twórczej :(

Hejooo... Pomijając fakt, ze wszystko co złe kiedyś się kończy, trzeba pamiętać, ze wszystko co dobre...hmmm również się kończy...xD taka już kolej rzeczy i prawo natury... Szczęście? Istnieje xD Do tego wystarczy nam tylko jedna osoba i nic więcej :) Jest og. więc nie ma się czym przejmować... poranna pobudka po 6? Ehhh zabije... No ale za to przy najmniej ja pobudziłam kilka osób xdd



Ostatnio...czyli chyba wczoraj (xD) obiecałam wam kolejną część historyki... dużo osób do mnie pisało na pv. zebym się pośpieszyła ale to nie moja wina...Bo Kolanko to Ciota! I lubi w nos! Ehh... <3 


,,Jestem chory...bardzo chory...mam raka płuc...nie radze sobie z tym wszystkim...przepraszam, ze mówię Ci o tym akurat dzisiaj, ale to jest ostatni momęt w którym Ci mogę to powiedzieć" Dziewczyna zrozumiała, że chłopak chce popełnić samobójstwo... próbowała go przekonać...namawiała, że to da się leczyć i z tego można wyjść, ale na próżno...przez słuchawkę usłyszała otwierająca się szawke i spadające tabletki na podłogę...wykrzyczała wszystko co ukrywała przez tak długi czas... powiedziała Chłopakowi co tak na prawdę do niego czuje ale on był zaślepiony...myślał tylko o jednym i nie liczył się z uczuciami innych osób...Marcelina wyciągnęła z pamiętnika wszystkie swoje oszczędności, założyła szybko kurtkę i buty i wybiegła...po chwili była już na dworcu...czekając na pociąg, trzęsła się ze strachu...utraty najbliższej jej osoby...jedynej osoby, która ją rozumie bez słów...  wiedziała, że zanim dojedzie do domu Patryka może być już za późno ale nie traciła nadzieji... wsiadła w pierwszy pociąg do Poznania, prawie się przewracając... Wbiegając po schodach na 4 piętro usłyszała, krzyki jakiejś kobiety...bez pukania weszła do domu i trzasneła drzwiami... to co zobaczyła ją przeraziło...Młody człowiek leżący na podłodze...z rąk wyciekała mu krew i był kompletnie blady... dziewczynie zarwał się grunt pod stopami...upadła na ziemie, biorąc chłopaka na kolana i starając utrzymać go przy życiu ale było już za późno...Patryk już nie żył... Marcelina podniosła kartkę, która leżała koło ukochanego, zaczęła ją czytać...nie miała pojęcia, że Patyk czuł do niej to samo co ona do niego... czuła jeszcze większy ból niż przed tem...niechęć do świata i wstręt do otaczających ją ludzi... chciała być jak najbliżej Patryka...chciała być tam gdzie on... wybiegła z Domu...w pobliżu były tory...poczekała chwile na nadjeżdżający pociąg i życiła się pod niego... dla niej też już nie było szans na przeżycie...umierając wykrzyczała tylko ,,Nie nawadze was" 




poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Ja & Kolanko

Siema :) W tej notce będzie trochę inaczej bo napisze razem z Kolanko krótką historyjkę...postaramy się, żeby była smutna bo tylko takie w tej chwili przychodzą nam pomysły do głowy...smutne i koniec...


Było to 20 grudnia 2014 roku. Wszyscy robili świąteczne pożądki...zakupy...kupowali prezęty...tylko Marcelina sama,zamknięta w czterech ścianach miała dość...tego całego zamieszania i plątaniny...kłopotów i życia... na samą myśl o tym co jest teraz i co będzie, robiło jej się nie dobrze...to wszystko ją przerastało... jedyne wsparcie miała tylko w Patryku... W Patryku, który był jej największą miłością jaką dotąd spotkała... Niestety mieszkali bardzo daleko od siebie, a on nawet nie miał pojęcia co ona do niego czuje... Chciała mu o tym powiedzieć już dawno, ale nie miała odwagi...oby dwoje mieli takie same problemy... takie same myśli i marzenia... szli tymi samymi ścieżkami i plątali się pomiędzy zagubionymi ludźmi, którzy tylko udawali, że jest dobrze... Marcelina była przekonana, że wszystko co dobre kiedyś się kończy...że nic nie trwa wiecznie, a życie zrobi wszystko, żeby było jak najgorzej... nie odczuwała szczęścia a tym bardziej poczucia swojej wartości... Podobnie jak Patryk...To śmieszne ale Zarazem dziewczyna jak i chłopak mieli więcej pomysłów na śmierć niż na życie... Z każdym dniem popadali w większą depresje... Coraz bardziej oddalali się od ludzi...Dniami..Tygodniami...miesiącami...nie wychodzili ze swojego pokoju...Marcelina myślała, że Patryk jest z nią w 100% szczery lecz jak się potem okazało nie wiedziała najważniejszej rzeczy...najważniejszej, która zapewne zmieniłaby jej życie... Po pewnym czasie dziewczyna zaczęła się martwić..jej kontakty z Patrykiem zaczęły się zmieniać...nie rozmawiali już tyle..praktycznie nie rozmawiali już wcale... nadszedł dzień wigilii... Marcelina z niechęcią wyszła ze swojego pokój, aby zasiąść do stołu ze swoją rodziną i złożyć sobie życzenia... Śpiewając Kolendy, po twarzy 15-latki zaczęły spływać ledwo widoczne łzy... z czasem woda z jej oczu skraplała się coraz bardziej... usłyszała dzwonek swojego telefonu...był to Patryk...z uśmiechem na twarzy odebrała i poszła do swojego pokoju...patrząc w niebo, usiadła na oknie sądząc, że ukochany chciał złożyć jej życzenia...nie myliła się... usłyszała dużo miłych słów słów, od których pierwszy raz od długiego czasu zrobiło jej się tak przyjemnie... ale to co potem usłyszała całkowicie ją zamurowało i odmieniło jej życie o 180*...

Część dalsza nastąpi xD 


wtorek, 12 sierpnia 2014

Woo o.O

Pare rzeczy się zmieniło o.O między innymi nastawienie i kontakt z Mariką ;) miałam napisać coś o niej no ale plany się troche zmieniły :) ehh... pomimo tego jakoś wszystko zaczyna sie układac i jest dobrze..nawet bardzo...ale i tak zapewne zaraz się cos zepsuje, bo to już jest taka kolej rzeczy...nie moge za szybko się cieszyć tym co jes bo potem bedzie klapa :) w sumie noce nadal wygladaja tak jak wyglądały + 24h/7 sms'y z Dominiką xd haha i jeden wspólny temat, o którym można pisać wooo :o troche chore xd w sumie Dominika ma fajnego kuzyna *-* i gra w piłke nożną xDD Mmm :3 xD pomijając już ten temat to musiałam wstac o 8 i posprzątac w pokoju bo o 10 przyjedzie Parycja *.* huhuhu no wreście sie spotkamy bo zawsze coś stało nam na przeszkodzie :) już od dobrego miesiąca xD Naprawiłam sama kamerke!! gratki dla mnie...w sumie to nie było aż tak trudno no ale troche czasu zajeło xd Ostatnio często gadam z Kają, Zuzą, Sandrą i Darią o.o pobijamy rekordy po kilka godzin xD bo internet zawsze się rozłączy w najlepszym momęcie :) Sandra była wczoraj na konecrcie...zadzwoniłam do niej i taki pisk o.O moje uszy xD śpiewałam razem z tym całym tłumem napalonych dziewczyn no i chłopaków bo na pewno jacyś byli xD Możliwe, że 30 pojade na Koncer do Poznania z Patrycji koleżanką...moja mama jest w trakcie myślenia xD troche jej to zajmuje :/ Aaa zrobiłam sb taką zajebistą grzywke *.* jesli chodzi o zdjęcia to nie wygląda az tak ,,wooo ,, ale w realu jest świetna *.* że niby taki parasol xDD Jutro postaram się opisac cały dzień z Patrycją ale nwm czy bedzie mi się chciało bo jest wiele fajniejszych rzeczy od pisania xd no sorry ale taka prawda...na począku strasznie mi sie podobało to pisanie a potem sie znudziło...




wtorek, 29 lipca 2014

Pisząc ,, :) " mam nadzieje, że zrozumiesz, że jest źle... :)

Ostatnio wiele się zmieniło...międy innymi moje nastawienie do życia... postanowiłam jednak wrócić do pisania bloga...oky przyznaje jest gorąco i zbytnio mi się nie chce opisywać co się dzieje w moim życiu ale od jakiegos czasu każdy mój dzień wyglada tak samo...łóżko,basen i jakieś portale społecznościowe... owszem zawsze wydaży się coś niezwykłego, ale zazwyczaj coś co mnie zdołuje jeszcze bardziej... są osoby, na które już od samego patrzenia śmieje mi się morda i to jest genialne...że niby prawie wcale Ci nie znana osoba,obca...sprawia że możesz sie uśmiechnąć ale są też sytuacje, po których nawet ona nie umie Cię uszczęśliwić... coś z czego wcześniej śmiałeś się setki razy nie podnosi twoich koncików ust do góry... wszystko zaczyna się zmieniać.. zmieniają sie także osoby, które były przy Tobie ten cały czas...jednym słowem zaczynają Cię olewać...wystarczy, że zjebiesz jedną rzecz a reszta już zepsuje się sama... Jak byłam mała mama cały czas mnie okłamywała... mówiła, że życie jest kolorowe... ja jednak jestem pewna że ona jest daltonistą i pomieszały jej sie kolory z szarym...


18 lipca były moje urodziny... miały być najlepsze bo z najlepszą grupą dla, której jestem w stanie zrobić wszystko i dla której właśnie czuje się potrzebna...pomimo tego, że wierze, że beze mnie świetnie daliby sobie rade nie moge ich zostawić...bo to w końcu ja założyłam tą grupe bez, której życie komplenie z szarości stałoby sie czarne... jestem mega wdzięczna tej grupie... teraz najlepiejby było gdybym wymieniła poszczególne osoby, kóre starają sie być przy mnie ale nie chce urazić pozostałych kilku tys. ludzi... ludzi o.O heh nie wszyskie te istoty mają serca... ale wracając do tego, że miałam urodziny..i miały być one naj... wyszło fatalnie... cały dzień przepłakany i to tylko przez jedną osobe... widzicie ile może zrobić taki jeden bezbronny ludź, który jeszcze do tej pory nie wie, że większość rzeczy jebie sie przez niego, nie wie jak bardzo jest potrzebna nam jego obecność i ile dalibyśmy żeby został na zawsze... 



,,Dziękuje tym którzy są,bedą i byli, pierdole tych, którzy się odwrócili...!" :)



czwartek, 10 lipca 2014

No sorry... :P

Tak na początek chciałabym was bardzo przeprosić, że nie dodaje postów regularnie ale nie zawsze się to udaje..no i nie okłamujmy się jest lato więc za bardo mi się nie chce... nie mogę tera za dużo pisać bo prez cały czas jest burza i mam małe problemy z internetem :C

niedziela, 6 lipca 2014

Fuck...! Hot :C

Chyba zrobię małą zmianę dotyczącą mojego pisania na blogu... ale tylko taka małą... myślałam, nad tym, żeby ogółem przestać go pisać, ale to chyba nie ma sensu bo...hmmm lubię to...  powoli-z dnia na dzień robi się coraz cieplej...z moją mamą rozmiawiałam, już na temat zmiany basenu no ale znając mojego ojca on się nie zgodzi -.- jebane... kurde no -.- co ja mam się tu ugotować?! zwłaszcza, że mój braciszek ma jeszcze kase z komunii więc może kupić za mnie xDD ja go wcale nie wykorzystuje! On sam chce xD no ale be przesady... taki upał +38*C albo +29*C już dokładnie nwm bo nie chce mi się iść sprawdzić a tu bez basenu?! Tak i co jeszcze?! Oj... burza idzie :C a miałam taką wene twórczą, żeby napisać coś więcej..zapewne za godzine zapomne :C czytam sb ta książke i kurde o.O ona jest taka zajebista o.O w niektórych momętach a nie wytrzymuje ze śmiechu, a w niektórych mam łzy w oczach...wcale nie jest straszna...no może trochę... a jakiś tydzień góra 2 już ją przeczytam *o* Wczoraj jeździłam na rolkach a mój kochany braciszek mnie popchnoł...myślałam, że go zajebie bo tak strasznie bolała mnie ręka... nooo...nie dało się nie płakać xD Ania wymyśliła o mnie piosenkę xD hahhaa kurwa szczam hahahhaha


Melodia do piosenki "Biegnijmy" shshshsh

TURU TURUTU TURUTU 
GÓRCZYŃSKA! TURURU GÓRCZYŃSKA!
NA FEJSBUKU DOSTĘPNA 
JA TO CZUJE JA TO WIEM
DZIWNY BEDZIE DZIS DZIEN 
JUTRO NIE OBCHODZI MNIE 
CZY BEDZIE DOSTEPNA CZY NIE . 
CORAZ CZESCIEJ UDZIELA SIE
OOŁOOŁ
OGRANICZEN NIE MA JUZ
NA JEJ LAPKU OSADZIL SIE TŁUSZCZ
W KOŃCU KAŻDY WIE CZEGO CHCE
OOŁ OOŁ
ODLICZAMY LITRY TE
TŁUSZCZU NIE POZBEDZIE SIE 
TERAZ JEST TEN MOMENT
TAK TERAZ JEST TEN MOMENT
NA TŁUSZCZ
OuOuOu UoUoU 
GÓRCZYŃSKA!
PRZECIEZ JESZCZE LITR TLUSZCZU!
OuOUOU UOUOU 
GÓRCZYŃSKA GÓRCZYŃSKAA
OuOuOu UoUoU
GÓRCZYŃSKA
JESZCZE LITR TŁUSZCZU!

I cemu ja się tak śmieje, już od pół godziny?! Hahahaha Ale no mniejsza.... mam taką straszną faze na rysowanie, że to jest szok...i nawet mi cos tam wychodzi o.O xD oczywiście z tych rysunków... jest tak strasznie duszno... tak dobre mi się  rana spało...nawet mama mnie nie obudziła, żebym jechała do kościoła a tu co?! Marika dzwoni.. jak wycisze telefon to nikt nie dzwoni a jak raz zapomne to obudzą człowieka nawet po 10:00 o.O 




piątek, 4 lipca 2014

Nie mam siły :C

Poddaje się... 7 godzin na porzeczkach a zarobić tylko 12zł -.- no co to kurwa ma być?! Padam... tak mnie nogi napierdalają i na nic nie mam ochoty...najchętniej bym jebła na łożko ale tego też mi się nie chce robić :P Tak gorąco o.O Ile można?! Jak były deszcze to przez całe dnie a jak chce troche wiaterku to słońce piecze jak chuj o.O


Nocowała u mnie Marika...jenyyy...-Jest u ciebie Marika to nie ma spania :) Yhy miała być pobudka o 5 taaaa fajnie no...leżała w łóżku do 7 i nie chciała wstać xD Czytałyśmy Książkę *.* kooocham ją *.* Luc <3 Z wyglądu moja wyobraźnia przyjmuje go jako Dominika z Sali Samobójców, ale z charakteru troche jak Hache z 3 Metry Nad niebem...mmm :3 Demon *.* Piekło *.* 


Hahahahah no zawsze spoko xD wczoraj a raczej dzisiaj byłam na tym pierwszy raz o.O ja pierdole jaka pedofilia xDD WTF, że tak się grzecznie zapytam o.O A tak na marginesie to mam straszną faze na South Blunt System <3 ,,Ogień się pali" Kocham to *.* zajebista piosenka a tak dokładniej to jak śpiewa słowa zawarte w tytule *.* i ten głos aaaa :33


Ide spać :C Mam nadzieje, ze jutro sobie pośpie przynajmniej do 12 ale znając moje życie to ktoś albo coś mnie obudzi -.- Dobranoc :*


wtorek, 1 lipca 2014

Pojebane xD

Tak troszeczkę dziwnie zaglądać tutaj po tygodniu przerwy o.O Postanowiłam, że opiszę troszeczkę co się działo bo mam duże zaległości... jakby co to będę dodawała trochę starych, trochę nowych zdjęć żeby nie było xD więc tak *o* właśnie skończyłam czytać jedną książkę i zaraz będę czytała ,,Demony" a się jaram xDD może w pół roku ją przeczytam bo jebana ma tyle str o.O ale mniejsza... mam straszną fazę na jeżdżenie rowerem o.O no ale pogoda nie dopisuje :CC mam nadzieje, że jutro będzie lepiej... tak to wyciągnę Marikę na 50km xD albo i nawet więcej... ostatnio jechałyśmy na Zaduszniki a wyjechałyśmy w Chełmicy..i to nawet nwm, czy Dużej cy Małej xDD Lubie jeździć po drogach gdzie jeszcze nie byłam *o*


W sobotę byłam z Mariką u Tanalskiej na ur...no było nawet spoko...Nawet.... Tanalska...hmmm nie mój gust jako ,,przyjaciółka/dobra znajoma" no lubię ją bo okazało się, że jest moją bliską rodziną...ale tylko rodziną i nic więcej... jakoś zbytnio się nie dogadujemy...inna bajka xD kosmitaaaaa o.O xD  


A będie dużo Mariki na tych zdjęciach xD Przypominając, że mam 14 lat gram sobie w StarDoll xD o kurwa o.O Marika mnie tak w to wciągnęła o.O jeszcze zbytnio ciężko jest mi zarabiać ale jest oky xD daje rade xD Przydarzyło się mi wiele dobrych rzeczy no ale jak zawsze pojawią się też te złe -.- mój ojciec..jak on mnie wkurwia...zawsze jak stanie się coś nie tak to to jest moja wina...zawsze...ktoś zje czekolade...przyjdzie do mnie i zacznie się na mnie drzeć, że to  ja...zatnie mu się internet...to zgadnijcie na kogo się drze?! Na mnie no oczywiście...ale nie będę zagłębiała się w tą sprawe bo to jest idiotycznie -.-"


 Kurwa po chuja ludzią telefon?! Ile można dzwonić a ona i tak nie odbierze -.- postanowiłam zamknąć ,,rozdział" poznawania ludzi bo zawsze źle na tym wychodzę -.-" ale no obaczymy na jak długo... początkowo wszystko zapowiada się na długą znajomość a potem...hah...takie banalne zakończenie...  ale to chyba po to urodziła mnie mama...żebym łatwo wierzyła ludzią... yhy fajnie...dzięki mamo xD


Jem sobie arbuzaaaa *.* Mniaaam *.* z samego rana jak włączyłam komputer, weszłam w ,,Mrs.Weeroonikaa" i szukałam jakiś rzeczy,które się nie usunęły... został tylko jeden filmik o.O zastanawiam się dlaczego akurat ten a nie inny o.O to jest troszeczkę dziwne, zwłaszcza że miałam kilka takich filmików tylko o czymś innym o.O bym go teraz dodała ale jest mega długi i się nie chce ładować dodawanie xDD


Zupełnie nie mam pojęcia co mogłabym opisać...jest tyle rzeczy, że a nie ma żadnej o.O  Farbnełam się na bursztynowo ale wygląda jak rudy xDD podobno po kilku umyciach ma zrobić się jasny bląd ale noo...nwm... xDD Od tera jestem Mrs. Ruda xD ale nie no szczere to podoba mi się ten kolor...na zdjęciu wygląda jak brąz ale serio jest morno ruuudy xD RUDY...RUDY SIĘ ŻENI...RUDY...RUDY SIĘ ŻENI XD


Ide na kolacje :P Smacznego dla mnie o.O A miałam się odchudzać o,.,O no taaaak...z samego rana czekolada+chipsy xDDD polecam taka dietę xD Jutro chyba jade do Mariki usunąć jej Windowsa bo nie chce jej się oczyszczać całego lapka xD Bardzo mądre *o* gratki dla Małpy :3 jak ktoś by chciał, żebym im też oczyściła komputer w taki sposób to proszę dzwonić pod 112 pomogę na pewno :*  





poniedziałek, 30 czerwca 2014

Po długiej przerwie...

Siemka :P przepraszam, że tak długo mnie nie było ale zepsułam komputer xDD Oj tam już nie będę pisała dlaczego po powiecie, że jestem pojebana ale chyba taka jest prawda xDD No bo jak mona usunąć Windows'a?! xDD Nie miałam już wolnego miejsca, a swoich plików nie mogłam usunąć xD I teraz nie mam nic -.-" Kompletna pustka -.-" 0 zdjęć...piosenek...po prostu nic... Przez ten czas co mnie nie było, przydarzyło się dużo ciekawych, ale zarazem dziwnych rzeczy...Kupiłam sobie płytę ,,9893 Akustycznie" i jakąś mroczną książkę o demonach ale nie chce mi się sprawdzać tytułu :P Ludzie odchodzą i przychodzą...godzą się i kłócą... między innymi Michał...hmmm tak nagle zaginął xDD No to znaczy jest ale już nie dla mnie...Pogodziłam się z Marika ale zobaczymy na jak długo xDD znowu wyjeżdża do Londynu i to tym razem na prawie 2 tygodnie...haha akurat taki przypadeG, że w moje urodziny-18 lipca :C kurde ale teraz dziwnie się pisze...przez ponad tydzień nie dotykałam klawiatury od komputera ani myszki... jejku jakie to dziwne uczucie... pogoda jest chujowa...wgl. nie czuć, że są wakacje...cały czas deszcz, nawet na rowerze nie można pojeździć =.="  Od soboty tak strasznie mnie wzięło na czytanie książek o.O Przeczytałam już ponad 200 stron w 2 dni o.O  Ej wiecie jakie zajebiste są pociski na rudych xDD nie żebym tutaj kogoś obrażała no ale jest jeden taki typek co szczerze mam na niego wyjebane i lubie go dręczyć xDD Wyobraźcie sobię teraz jak strasznie jestem zdenerwowana i kurde nooo...płakać mi się chce bo...no ja chce swoje piosenki :C a co najgorsze nie pamiętam tytułów -.-" dobra ja zabardzo nie moge pisać bo ojciec tak dawno nie siedział na allegro, że zaraz szału dostanie xDD postaram się jutro napisać więcej...opisać co się działo przez ten tydzień i wgl. Dobranoc :33

niedziela, 22 czerwca 2014

Nagłe Odmiany? o.O

Ej no bo ja już sama nwm co się dzieje w moim życiu o.O Poznaje coraz więcej nowych...zajebistych osób o.O Dają takiego kopa i pomagają się podnieść :) Przed wczoraj tak zupełnie przypadkiem poznałam fajnego chłopaka...kojarzyłam go już z grupy ale nie pisaliśmy ze sobą...a to wszystko dzięki jednej osobie xDD Byliśmy razem przy pierwszej Komuni Świętej..praktycznie widziałam go kilkaq razy w tygodniu a teraz?! hahha nie wytrzymuje z niego xD

Ciekawa rozmowa..bardzo...ja nawet nie wiedziałam co pisze bo miałam taką brechte xD No ale dobra kończąc ten temat too... już mam zaplanowane połowę wakacji... i nie mam zamiaru zmieniać tego planu... więc tak..w sierpniu na tydzień albo 2 tygodnie jadę w góry i nad morze... ale już na samym początku lipca spotykam się z kilkoma osobami z grupy...na początek z laskami z Włocławka a potem postaram się jechać do Sandry..hahahah obiecałam Mateuszowi, ze do niego pojade więc Łódź i jeszcze kilka innych miast... Troche czasu z Tanalską :P już nawet wiemy co bedziemy robić bo tego nie da się przegapić xD kuzyni...a reszta czasu to chyba dla pojedyńczych osób bo wszystko może się zmienić...


Jakoś tak nie mam teraz swoich zdjęć bo przez 2 dni leżałam w łóżku i pisałam z ludźmi więc nie miałam kiedy zrobić..dzisiaj z samego rana obudziłam Tanalską..wczoraj mi nie dawała spokoju, że jak wstanę to mam zadzwonić...no tak kutwa zadzwoniłam a ona spałą -.- xDD Miśka okazała się czarownicą i to bardzo groźna xD No ale jest przy mnie... i ma szybko wyjść z tego szpitala bo jest tam bardzo nie miła obsługa! Patrzą się na nią jak na idiotkę gdy mówi, że są złe warunki bo nie ma internetu -.- xDD


   Ogółem to ja jeszcze śpie ale ten cały FACEBOOK strasznie mnie zadziwia o.O siedze na nim przez całe dnie i jest tak dużo powiadomień o.O wgl. ludzie mówią, że jestem ich przyjaciółką a ja nawet nie mam zielonego pojęcia,że taki człowiek istnieje o.O ludzie no co to ma być xD z jednej strony to miłe jak piszą ,,Kocham Cię" ,,Musimy się spotkać" ,,Chce się z Tobą spotkać" ,,Jesteś moją przyjaciółką" ,,dziękuje za to jak bardzo mi pomagasz" a ja praktycznie nie znam tych osób o.O to jest mega słodkie *.*



Jutro dzień ojca a ja nwm co mu dam xD śniło mi się, że ja,mój brat,mama,tata,babcia pojechaliśmy do Mariki...w domu była tylko ona i jej mama... ja miałam nowy telefon z drewna xDD a tak sie nim jarałam jakby był prawdziwy xD i wszyscy siedzieliśmy w salonie...ja i Marika poszłyśmy do łazienki po jakieś kosmetyki a ta <...> oblała mnie CAŁĄ wodą .... po prostu...dosłownie CAŁĄ...ja się na nią obraziłam i mieliśmy wracać do domu ale Mariki mama kazała nam poczekac bo chciała iść wziąć prysznic o.O po jakiejś godzinie nieobecności nie mogłam znaleźć taty.... pomyślałam sobie tak na żarty że pewnie jest z Mariki mama w łazience xD ale nie no co ty... az w końcu moja mam poszła i chciałą to sprawdzić.. jaki normalny człowiek kąpał ty się przy niezamkniętych drzwiach więc pomyślała, że nikogo tam nie ma a tam...mój tata i jej mama o.O moja mama wybiegła...ja poszłam do tej łazienki...i nie zwracając uwagi na to, że są nago zaczełam ich bić i wyzywac...potem pobiegłam do mojej mamy... tak strasznie zrobiło mi sie jej żał...potem jakoś akcja zaczeła odgrywać się w sgl... ta sgl była zupełnie inna..jakieś 6 pięter...dużo schodów... jadalnie...mnustwo klas...to było już zakończenie roku...mnie prędzej w sgl nie było bo olałam sb ją totalnie..az wkońcu podchodzą do mnie dziewczyny i mówią, że mam isć do klasy bo Lewandowska odpytuja i ten kto odpowie źle nie zdaje..co to miało bć o.O chyba tak sie przestraszyłam, że się obudziłam xD




Dobra wracając do mojego ,,Życia" too.. hmm pomimo kłutni, załamki, kanionu, i małych problemów z pewną osobą to dzisiaj jest nawet spoko... w sumie to najchętniej położyłabym się do łóżka ale mama na mnie krzyczy -.- grrrr... zaraz będę jechała bo babci i dziadka...ni chuja nie chce mi sie... ja chce zostać w domu i się nigdzie nie ruszać...taka bezradność...a najgorsze jest to, że pewna osoba ma problem a ja nie umiem jej pomóc... pierwszy raz się tak przemuje problemem kogos innego...no to nie jest taki problem... w sumie ja przechodze to samo od..hmm...od dawna... i sorry za te błędy ale coś mi sie zjebało i jak chce poprawić te błędy to mi się wszystko usuwa... 
Jutro szkoła...no nie... ale muszę iść...bo odkupuje książki od dziewczyny z II gim...wsumiem to lepiej odkupić stare niż kupić nowe... stwierdziłam, że na swojej ścianie powieszę masę plakatów...i to nie tylko swoich idoli ale osób, które lubie..tylko nie mam Jeremiasza i Arcziego :'( kurde no... szczerze to już sama nie wiem o czym mam pisac :C chyba dam Miśce, Żeby napisała raz za mnie ale to jak wyjdzie ze szpitala... 

W sumie to jest racja... moje zaufanie do niektórych osób jest juz nawet na minusie... szczerze to teraz jest mało osób w realu do których mam zaufanie... po woli je trace albo już straciłam... no na szczęście nie wszyscy są tacy sami...ufff... hahahha w następnym ,,rozdziale" opisze pare osób xD kto chętny? xD wiem, że obiecywałam juz tyle razy, że dokoncze tą historyjkę ale no nie mam kiedy i nie mam weny... nie chce tego zepsuć...mam pomysł xD będę pisała tylko początki a końce to sobie sami wymyślajcie xDD 


Chyba obejrzę ren fil poraz kolejny xD albo ,,Tylko Ciebie Chce" bo tego nie oglądałam.... a nie...bo bym zapomniała... ,,Tylko Ciebie Chce" bede oglądała z Mateuszem :3 sam zaproponował... ale nwm kiedy..postaram się znaleźć jak najszybciej wolny czas... ale to w przyszłym tygodniu na bank... jestem tak mega ciekawa tego filmu *.* 


Ide na obiad...cześć :3 Miłego dnia :*


piątek, 20 czerwca 2014

Wszystko co ZŁE kiedyś się KOŃCZY...Wszystko co DOBRE kiedyś się KOŃCZY...

Było źle...potem dobrze...źle...dobrze..i teraz znowu źle..takie beznadziejne platanie... Niektóre słowa nawet od prawie nie znanej nam osoby bolą bardziej niż od najlepszego przyjaciele... zwykły powrót, pojawił uśmiech na mojej twarzy..uśmiech, który nie mógł zniknąć nawet w nocy... ale zawsze coś musi stanąć nam na przeszkodzie do tego celu..zawsze coś się zepsuje..nie każdy człowiek umie pomagać...chodź rozumie drugą osobę nie potrafi jej tego okazać...patrząc jak ona cierpi przeżywam to tak mocno...aż nie do opisania...leżąc w łóżku i oglądając reklamy w TV patrze co chwile na telefon z myślą, że napisze coś na to co odpisałam.... ale nic... zwykła odznaczenie...jebane...


Nawet zwykły sen...heh..całkiem realny...wszystko było tak jak jest na prawdę...wszystko... tylko pojawił się on... nie było nic takiego... zwykła rozmowa...nawet krótka bo w trakcie kiedy najbardziej chciałabym dokończyć ten sen obudził mnie brat...myślałam, że zabije... tak bardzo chciałabym zobaczyć co by było dalej... od paru dni mam spokojne sny...aż sama jestem w szoku... normalnie były one szalone i mało realne...a teraz 100% realu + mały dodatek... podobno jak ktoś się komuś śni to znaczy, ze się tęskni za tą osobą... i to raczej jest prawda...


Nie mam zamiaru wychodzić z łóżka...no chyba, że tylko do toalety...wgapianie się w ścianę i słuchanie smutnych piosenek..heh... Miśka....biedna...leży w szpitalu i teraz ma mało czasu dla mnie...ale to tak jest jak mnie się nie słucha.. xD no tak palenie...gorączka 40*C ale nie pójdzie do lekarza...mądre...a teraz taka poważna choroba...idiotka! xD 


Kostrzewki..zupełnie mnie nie rozumie... kurde czy to jest człowiek bez problemów... on chyba zbyt optymistycznie patrzy ma świat..., ze niby wszystko się ułoży...trzeba iść przed siebie i nie przejmować się innymi... haha no nieźle... chyba nie posłucham jego rad bo tak się nie da...szczęście to ja znam, ale tylko z widzenia... no sama prawda...


Jeszcze na dodatek boli mnie głowa, a miałam jechać dzisiaj z rodzicami do miasta po płytę i farbę do włosów...ehh...jak się sypię to już wszystko... dowiedziałam si, że jest akcja, żeby odbył się koncert Kwiatkowskiego we Włocławku..szczerze to nie wierze w to, że to się uda no ale... zgłosiło się już ponad 200 osób... jeszcze Toruń i inne miasta... może i się uda... sama już nwm...jakoś dzisiaj nie mogę myśleć optymistycznie... i, ze niby to wszystko tylko przez jedną osobę... noo fajnie...




Wersja Kwiatkowskiego i Kumora...                                                                  Moja wersja...             

Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć                                                                     Nie wiem jak mam żyć....
Po której stronie walczyć, trwać i być                              Nie wiem po której stronie walczyć,trwać i być....
Bo to jest mój świat                                                                                                Tak,To jest mój świat...

Ile ludzi tyle myśli, zdrad dla korzyści
Gdy świat codziennie chce Cię zwalić z nóg
Tyle marzeń, tyle pragnień, w Twojej głowie wojna
Czy udźwigniesz ciężar drogi, którą przyjdzie Ci pójść                        {TAK SAMO}
Będą mamić Cię wizjami, oszukiwać teoriami                                                           
Musisz być gotowy, aby przyjąć cios
Trzymaj głowę wysoko, nie daj satysfakcji wrogom
Przecież to Twoje życie, 
Sam nadajesz mu właściwy tor

To jest właśnie ten czas, by wstać                                        Tak bardzo chce wstać,bo to jest ten czas...
Jeszcze raz wykrzyczeć wszystkim prosto w twarz:                 I wykrzyczeć wszystkim prosto w twarz....

Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć                                                    Bo ja sama nie wiem jak mam żyć....
Po której stronie walczyć, trwać i być                                             Po której stronie walczyć, trwać i być...
Bo to jest mój świat                                                                                                 Tak,to jest mój świat...
(Tak to jest, tak to jest Twój świat!)                                                    (Tak to jest, tak to jest Mój świat!)
Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć                                                   Bo ja sama nie wiem jak mam żyć....
I nie zabierzesz tego nigdy mi                                                                      I nigdy nie zmienisz tego mi...
Bo to jest mój świat                                                                                                Tak,to jest mój świat...

Szydercze głosy słyszysz wciąż za swoimi plecami                   
Są tacy ludzie, którzy karmią Cię negatywnymi emocjami
Knują, spiskują, podpowiadają Ci źle
Wszystko po to abyś upadł, niespokojny miał sen                            {TAK SAMO}
Nie poddaję się, wciąż walczę
Choć czasami brak mi sił by marzyć
Nie odpuszczam, wiem, żadnych z pięknych chwil
Te wspomnienia będą tym, czego nie zabierze nikt

To jest właśnie ten czas, by wstać                                        Tak bardzo chce wstać,bo to jest ten czas...
Jeszcze raz wykrzyczeć wszystkim prosto w twarz                       I wykrzyczeć wszystkim prosto w twarz....


 Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć                                                  Bo ja sama nie wiem jak mam żyć....
Po której stronie walczyć, trwać i być                                            Po której stronie walczyć, trwać i być...
Bo to jest mój świat                                                                                                Tak,to jest mój świat...
(Tak to jest, tak to jest Twój świat!)                                                     (Tak to jest, tak to jest Mój świat!)
Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć                                              Bo ja sama nie wiem jak mam żyć....         
  I nie zabierzesz tego nigdy mi                                                            I nigdy nie zmienisz tego mi...       
Bo to jest mój świat                                                                                                Tak,to jest mój świat...
(Tak to jest, tak to jest Twój świat!)                                                      (Tak to jest, tak to jest Mój świat!)

Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć                                                    Bo ja sama nie wiem jak mam żyć....
Po której stronie walczyć, trwać i być                                             Po której stronie walczyć, trwać i być...
Bo to jest mój świat                                                                                                 Tak,to jest mój świat...
(Tak to jest, tak to jest Twój świat!)                                                      (Tak to jest, tak to jest Mój świat!)
Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć                                                 Bo ja sama nie wiem jak mam żyć....    
I nie zabierzesz tego nigdy mi                                                                I nigdy nie zmienisz tego mi... 
Bo to jest mój świat                                                                                                 Tak,to jest mój świat...
(Tak to jest, tak to jest Twój świat!)                                                      (Tak to jest, tak to jest Mój świat!)

Niełatwo znaleźć kolejny element tej układanki  
W tej grze nie ma zasad, są tylko przeszkody                                          {TAK SAMO}
Biegnij przed siebie nie czując trwogi!

Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć                                                     Bo ja sama nie wiem jak mam żyć....
Po której stronie walczyć, trwać i być                                              Po której stronie walczyć, trwać i być...
Bo to jest mój świat                                                                                                  Tak,to jest mój świat...
(Tak to jest, tak to jest Twój świat!)                                                      (Tak to jest, tak to jest Mój świat!)
Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć                                                  Bo ja sama nie wiem jak mam żyć....   

I nie zabierzesz tego nigdy mi                                                                       I nigdy nie zmienisz tego mi... 
Bo to jest mój świat                                                                                                 Tak,to jest mój świat...

wtorek, 17 czerwca 2014

Nooo...

Przyczyną tego, że iż gdyż wczoraj i przed wczoraj nic nie dodawałam było tooo..., że cały czas byłam z Mariką... trzeba nadrobić te stracone dni co ona uciekła do Londynu a ja potem w Góry xD a no i jeszcze do tego kłutnia :C teraz będzie jej kolej na przeprosiny xD


Dosyc, ze ta Małpa nie daje mi w nocy spać (ja ide do sgl a ona jedzie do sb do domu) to jeszcze dzisiaj chciała mi wypalić jamę ustną meeega dooobrymi chipsami *.* xD chyba straciłam kondycje :C W sgl pogniotłam Apap i szpanowałam, że mam narkotyki xDDD Nie no zawsze spoko o.O


Zjadłam czekoladę :C podam wam przykład z mojego życia wzięty:
masa...rzeźba...czekolada....masa -.- 
i to jest odchudzanie.... no fajnie...Po wczorajszej kąpieli jestem chora :C cały czas mam katar i cos czuję, że nie pozbędę się go przez najbliższe dwa tygodnie... jutro idę chyba ostatni dzień do sgl bo muszę wziąć książki a potem to dopiero w przyszłym tygodniu w piątek na zakończenie... jeeeeej...jakoś nie czuję tych wakacji... duupa...zawsze było takie WOOO już wakacje a teraz jakoś tak inaczej...

Ps. Woda jest taka jakby żółta bo jest do tego dosypana sól do kąpieli (to taka informacja gdyby ktoś pomyślał, że się zesikałyśmy xD )
Ogólnie to teraz sobie siedzę iiii...hmmm i nudam ... właśnie wróciłam od Mariki... hahah Małpa ma problem jakie zdjęcie ustawić na prof xDD a może być takie?


Mi się podoba *.* Bym się pobawiła w przerabianie tego ale mi się nie chce bo jestem zmęczona bo mega krótkiej grze w Babinktona o.O jeszcze jem te jebane chipsy bo takie dooobre xD Hmm... w sgl są luzy... no co tylko pojedyńcze te najgorsze przedmioty -.- nie chcą odpuścić -.- 


Hahahaha paczcie co znalazłam xDD


Kolejny nowy ciuszek
założył brudny kocmołuszek
Nie widzisz dziewczyno, jak jesteś pusta?
Przydałaby Ci się na mordę chusta
Nie szpanuj urodą, tępa dziewojo
i niech te słowa powracają do Ciebie jak jojo.
Widzisz, kochanie, trzeba mieć coś w główce
a twój mózg nie dorównuje wielkością niemowlęcej mrówce.
Nie łudź się - nie każdy chłopak na Ciebie poleci
bo Twa głupota aż razi, tak świeci.

Te teksty o Pustakach mnie rozwalają: 

Z takim ryjem to moja babcia przed wojną wstydziłaby się gnój wyrzucać



Powinnaś być strasznie opalona, przecież te latarnie tak grzeją..



mózg- obce słowo dla ciebie no nie ?



- Patrz , schudłam na buzi . 
- Kochanie, nie schudłaś, zmyłaś make up



Jestem świadoma swoich wad, ale Ty też popatrz w lustro.



przepraszam , że pytam , ale czy mogłabym pożyczyć skarpetki , 

które masz w staniku?


Mi to rozjebało system nwm jak wam xDD Oky obiecałam, że dokończę ta moją Cudną historyjkę o gwałcie xD postaram się ją dzisiaj dodać a jak nie to jutro bo nwm czy dam radę... Zazwyczaj jak wychodzą mi początki to końcówki są chujowe...więc jak coś zjebię to już nie moja wina... 


No a oto tak szykuję się do bierzmowania xD czy tylko ja mam takie zdanie na temat chodzenia do kościoła, że to strata czasu i zamiast tego w tym czasie można posiedzieć na Facebook'u albo hmm porobić coś ciekawszego? o.O I np. jeszcze te całe spowiedzie... spowiedzie? Tak? Dobrze napisałam? Ej serio nwm jak to się pisze xD zamiast księdza powinny być jakieś figurki czy coś w tą mańkę no ale to szczegół.... 


Spadam na taka trochę późną kolację... papa :3